SLOWFOODOWE BAJANIE BLOG Od 2011 roku jestem członkinią Slow Food, międzynarodowej organizacji stojącej na straży zdrowego, regionalnego, wolnego od konserwantów i innych polepszaczy jedzenia. Produkty charakterystyczne dla danego regionu, miasta, miasteczka, produkowanego w małych gospodarstwach, często prowadzonych przez całe rodziny. SLOW FOOD TO MNIE KRĘCI :)
O mnie
- LubelszczyznaNasPasjonuje
- Mariola Tarnowska Fundacja Regionalia Lubelszczyzny. Ten blog powstał z miłości do Lubelszczyzny, z pasji, z jaką piszę o Lubelszczyźnie, z inspiracji, jakimi Lubelszczyzna mnie obdarza.Ten blog powstał dla ludzi, którzy tworzą Lubelszczyznę i o których będę tutaj pisać.
Archiwum bloga
-
►
2014
(28)
- ► października (5)
-
►
2013
(21)
- ► października (2)
niedziela, 14 września 2014
Slowfoodowe bajanie blog, czyli otwórzmy oczy na sztuczny kulinarny Matrix
Spotkanie
https://www.facebook.com/events/706022852810338/
z Panią Jadwigą Łopatą i Sir Julianem Rose w Zielonym Talerzyku miało niezwykły charakter.
Nie słyszałam wcześniej o działalności tych osób, szłam na spotkanie jak przysłowiowa "tabula rasa", która zapełniła się informacjami przekazanymi w czasie spotkania.
Pani Jadwiga Łopata już od kilkunastu lat działa na rzecz rozwoju polskiej wsi, propagowania agroturystyki ekologicznej na tych terenach i zachowania tradycyjnych produktów lokalnych.
W 1993 roku założyła Europejskie Centrum Ekologicznego Rolnictwa i Turystyki w Polsce i przez prawie 10 lat była Prezesem tej organizacji.
http://www.eceat.pl/index.php
Następnie powołała razem z Sir Julian Rose sylwetka do zapoznania się w poniższym linku
http://renesans21.pl/?page_id=12
link do strony, na której można kupić książkę napisaną przez Sir Julian Rose, a wcześniej zapoznać się z jej zawartością
http://renesans21.pl/?page_id=23
Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi
International Coalition to Protect the Polish Countryside - ICPPC
http://eko-cel.pl/component/joomgallery/
W 2002 roku uchonorowana jako pierwsza osoba z Polski Nagrodą Goldmanów tzw. ekologicznym Noblem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nagroda_Goldman%C3%B3w
Profil Pani Jadwigi na Facebook
https://www.facebook.com/profile.php?id=1310985991&fref=ts
Obydwie te osoby są także zaangażowane w akcję
NIE DLA GMO
https://www.facebook.com/pages/NIE-dla-GMO/146621302031584?fref=nf
każdy z nas może przyczynić się do uchronienia polskich produktów przez GMO podpisując petycję w internecie
http://www.petycjeonline.com/nie_dla_gmo_tak_dla_dobrej_ywnoci
Teksty i informacje zamieszczone na stronach zalinkowanych to świetna lektura na leniwy, refleksyjny week-end.
Pozostawiam Was z refleksją na poruszone wsześniej tematy i dla urozmaicenia kilka zdjęć ekologicznej żywności oferowanej przez lubelskich rolników.
czwartek, 4 września 2014
Slowfoodowe bajanie blog, czyli smaki Hiszpanii
Hiszpania uwodzi i zawraca w głowie jak musująca cava.
Nie należy spodziewać się, mieć oczekiwania, wyobrażenia na temat tego kraju, po prostu wsiąść w samolot i cieszyć się każdym dniem tam spędzonym oraz chłonąć atmosferę tego miasta.
Kulinarny aspekt Hiszpanii był dla mnie fascynujący i odpowiada moim wyobrażeniom o raju.
Początkowym założeniem było spróbowanie dań i produktów typowych dla tego rejonu Europy.
Po części się to udało, ale nic straconego, Barcelona jest na topie moich preferencji wyjazdowych.
Miejscami, które najbardziej kulinarnie mnie zachwyciły i zadziwiły są
La Boqueria
http://www.boqueria.info/index.php?lang=fr
oraz restauracja La Paradeta w dzielnicy Sants, ale w całej Barcelonie działają także inne placówki tej sieci kulinarnej
http://www.laparadeta.com/
Market La Boqueria znajduje się na głównej, najbardziej znanej ulicy Barcelony.
Boqueria rozpoczęła swoją działalność o nieco odmiennym charakterze już w 13 wieku. Wtedy na tym terenie służącym okolicznym mieszkańcom za targowisko sprzedawano mięso i jego przetwory.
W 15 wieku skupowano i sprzedawano na miejscu obecnego bazaru nazywanego wtedy Mercat Bornet świnie z całej Katalonii.
W 18 wieku zmieniono nazwę na Mercat de la Palla, a ówczesne targowisko pełniło rolę jedynie pomocniczą dla głównego rynku targowego Placa Nova.
Rozwój targowiska w 19 wieku- powstawanie wielu rzeźni i sprzedaż ryb, skłonił władze miejskie do wybudowania nowego budynku wraz z halami targowymi. W ciągu 15 lat od 1840 do 1853 roku powstała obecna Boqueria, do której dobudowano na początku 20 wieku halę targową rybną i zabezpieczono bazar metalowym dachem.
Zwiedzanie La Boqueria było dla mnie prawdziwą przyjemnością.
Wielkie nogi świńskie wiszące na wielu stoiskach robiły ogromne wrażenie.
Szynka hiszpańska to prawdziwe dzieło sztuki.
Małe szynki z przedniej nogi świni noszą nazwę paletas. Często szynki sprzedawane są w całości, te przednie są smaczniejsze oraz tańsze ze względu na mniejszą wagę.
Plasterki szynki hiszpańskiej są bardzo cienkie, przezroczyste, mają specyficzny orzechowy smak i rozpływają się w ustach.
Spożywana szynka powinna mieć temperaturę pokojową. Metoda jej dojrzewania jest taka sama jak przed wiekami, nie podlega żadnej innej obróbce niż nacieranie solą morską i dojrzewanie od 1 do 4 lat.
Trzy rodzaje szynek:
pierwsza - najtańsza i spełniająca najmniej określonych wymogów to szynka JAMON SERRANO.
Jest ona wytwarzana z mięsa tradycyjnych świń karmionych paszą i dojrzewa około 1 roku.
druga - JAMON IBERICO
wytwarzana z mięsa czarnych świn iberyjskich karmionych zwykłą paszą i dojrzewa ponad rok
trzecia - JAMON IBERICO DE BELLOTA
wytwarzana z mięsa czarnych świn iberyjskich żywiących się pożywieniem zdobywanym na wolności, często są to żołędzie z hiszpańskich lasów dębowych.
Cena szynki zależy od wykorzystanego mięsa, długości okresu dojrzewania oraz rodzaju dostarczanego pozywienia.
Nie trzeba, na szczęście, kupować całej szynki, sprzedawana jest ona w plasterkach.
| Szynka jest sprzedawana w specjalistycznych sklepach. |
| Tak jak we Francji są sklepy tylko z serami, w Hiszpanii z różnymi rodzajami szynki. |
Stoisko tego właśnie wytwórcy odwiedziłam na La Boqueria.
http://www.joanlallardelpernil.com/sobre-nosotros/
sobota, 23 sierpnia 2014
Piąty Festiwal Produktów Lokalnych w Nałęczowie
| Taki baner witał wszystkich przybyłych na Festiwal |
Na Lubelszczyźnie organizuje się coraz więcej imprez dotyczących prezentacji i popularyzacji produktów lokalnych.
Dziesiątego sierpnia uczestniczyłam w 5. Festiwalu Produktu Lokalnego odbywającym się w Nałęczowie.
Festiwal Produktów Regionalnych zorganizowała Lokalna Grupa Działania "Zielony Pierścień"
http://www.zielonypierscien.pl/aktualnosci_p_937.html
Dla wszystkich, którzy, w najbliższym lud dalszym terminie, wybierają się do Nałęczowa z Dworca Autobusowego przy Zamku Lubelskim
Nałęczowski krajobraz świetnie podkreślał sielski, ekologiczny i slowfoodowy charakter imprezy. Piękne, relaksujące widoki i kulinarne specjały uzupełniały się wspaniale.
Na scenie festiwalowej występowały nie tylko zespoły ludowe,
ale wypowiadali się także organizatorzy lokalnych grup działania, m. in. Pan Zbigniew Pacholik, kierownik biura Zielonego Pierścienia.
Pani Jolanta Pecio, producentka olejów tłoczonych na zimno, która brała udział 10 maja 2014 w spotkaniu Slow Food Lubelskie dotyczącym prezentacji olejów produkowanych na Lubelszczyźnie, także zaprezentowała swoje produkty, które bardzo szyko znajdowały nabywców.
Odwiedzający mogli spróbować różnych rodzajów pierogów
Ciasta przygotowane z lokalnych, ekologicznych produktów były przepyszne.
W cieście szpinakowym nie wyczułam szpinaku. Świetny sposób na przemycenie zdrowych warzych w daniach dla dzieci.
Pajda chleba z boczkiem i ogórkiem małosolnym. Nie mogłam się oprzeć :)
Pasztet z cukini i z selera. Smakowicie wyglądało. Nie spróbowałam w bieżącym, próbuję w następnym roku.
Bardzo oryginalnie wyglądały chlebki na wierzbie.
Świetny dodatek do kanapki.
Kiedy zaschnie w gardle
Wariacje na temat lubelskich cebularzy
Lubelskie owoce mają niezywkły smak i aromat.
Dzięki Pani Anecie Bednarczyk poznałam tajniki decoupage.
https://www.facebook.com/pasjaartnaleczow
W planach samodzielne wykonanie zakładki do książki.
Stoisk z wyrobami wykonanymi w technice decoupage było kilka
Pięknie ozdobiona butelka m. in. na wino
Organizatorów pozdrawiam i dziękuję za organizację tak ciekawej i smakowitej imprezy.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Ser w roli głównej, czyli spotkanie z Serowarami z Lubelszczyzny 2
Dziękuję Wszystkim uczestnikom naszego spotkania z serowarami Lubelszczyzny.
Było sympatycznie, ciekawie, ożywiona atmosfera i zadawanie wielu pytań świadczyło o zainteresowaniu tematem.
Teoria, praktyka, degustacje - to wszystko przybliżyło nam różne aspekty serowarstwa.
Dziękuję naszym serowarom: Pan Ireneusz Mazurek, Pan Jerzy Moń i PanSebastian Podleśny za umożliwienie nam degustacji ich wyrobów i opowieści o ich powstaniu, panu Sebastianowi także za zaprezentowanie nam magii powstawania sera kozia Gouda.
Pani Małgorzacie Małgorzata Wołoszczuk za udostępnienie najbardziej urokliwego stołu w Zielonym Talerzyku, przy którym mogliśmy spożywać te wszystkie przysmaki.
Profesorowi Waldemarowi Gustawowi za przybliżenie nam bioaktywnych składników mleka.
Panu Witold Hawajski za dostarczenie łubianki pysznej borówki, mimo konieczności jej zebrania i nieobecności na spotkania z tego właśnie powodu.
Pani Joannie Firgolskiej i jej mężowi za urozmaicenie naszej degustacji miodami z własnej pasieki.
Panu Janowi Budzyńskiemu z Monte di Vino za węgierskie wino, które degustowaliśmy w różnych konfiguracjach.
Dziękuję
Poniżej galeria zdjęć z naszego spotkania.
| Czym chata bogata, tym rada. |
| Magia warzenia koziej Goudy Pana Sebastiana Podleśnego. |
sobota, 26 lipca 2014
Ser w roli głównej, czyli spotkanie z Serowarami z Lubelszczyzny
Serami zaczęłam się fascynować w czasie pierwszej podróży do mojej ukochanej Francji na poczatku lat 90-tych.
Jednym z niezapomnianych przeżyć było odwiedzenie serowarni oraz sklepu w małej miejscowości w Jurze, w którym sprzedawano tylko sery. Niewyobrażalne w czasach ponurej rzeczywistości pustych sklepów w Polsce.
Dzisiaj w Zielonym Talerzyku o 14:00 będziemy mieli okazję spotkać się z serowarami z Lubelszczyzny. Jesteśmy na początku naszej drogi ku różnorodności serowarskiej, ale jest dużo chęci, entuzjazmu i pragnienia uczenia się od najlepszych.
Mam nadzieję, że wkrótce zorganizujemy następne spotkanie z pozostałymi, a to dzisiejsze będzie niezapomniane dla wszystkich uczestników.
Informacja o naszym dzisiejszym spotkaniu, jeszcze nie jest za późno.
Dodatkowe atrakcje: wykład profesora Waldemara Gustawa z Uniwersytetu Przyrodniczego, degustacja win udostępnionych przez Pana Jana Budzyńskiego z Monte di Vino , pokaz warzenia koziego sera gouda przez Pana Sebastiana Podleśnego.
Zapraszamy, zaczynamy dzisiaj o 14:00.
W sobotę 26 lipca o godz. 14:00 zapraszamy do Zielonego Talerzyka przy ulicy Królewskiej 3 na degustację serów warzonych przez serowarów z Lubelszczyzny oraz opowieści o metodach ich wytwarzania.
Pan Sebastian Podleśny zaprezentuje swój ser twarogowy wytwarzany według tradycyjnej receptury naszych babć z mleka koziego. Opowie o właściwościach tego mleka oraz o procesie uzyskiwania sera metodami naturalnymi bez użycia podpuszczki. Na słoneczny Cypr będziemy mogli przenieść się smakując jego ser w typie halumi także z mleka koziego.
Pan Jerzy Moń uwielbia eksperymenty z różnymi dodatkami do sera. W sobotę skosztujemy serów świeżych, kilkudniowych z mleka krowiego z następującymi dodatkami: pomidory i bazylia, czubryca, czarnuszka i lubczyk.
Pan Ireneusz Mazurek przedstawi sery także z mleka krowiego świeże o orzeźwiającym aromacie i smaku. Ser z dodatkiem czosnku niedźwiedziego; ser neutralny, który można przekształcić według własnego upodobania na ser słony, albo słodki w typie indyjskiego sera panir oraz ser z pusztą węgierską. Tylko nam wyjaśni jakie są składniki tej przyprawy.
Degustacja wzbogacona o miód z pasieki gospodarstwa agroturystycznego Cichosza Pani Joanny Firgolskiej, konfiturę z czarnej porzeczki domowego wytwórstwa oraz pyszny chleb wypiekany w Zielonym Talerzyku oraz inne pyszności.
Istnieje możliwość zaopatrzenia się w ser w czasie spotkania.
Zapraszamy członków Slow Food Convivium Lubelskie, sympatyków tego ruchu oraz osoby zainteresowane serowarstwem.
Wkład 30 zł od każdego uczestnika pokrywa koszty konsumpcji i innych atrakcji do uregulowania na miejscu przed spotkaniem.
Prosimy o potwierdzenie przybycia dzwoniąc na numer 797092970. Liczba miejsc ograniczona.
Jednym z niezapomnianych przeżyć było odwiedzenie serowarni oraz sklepu w małej miejscowości w Jurze, w którym sprzedawano tylko sery. Niewyobrażalne w czasach ponurej rzeczywistości pustych sklepów w Polsce.
| mój domowy ser |
Dzisiaj w Zielonym Talerzyku o 14:00 będziemy mieli okazję spotkać się z serowarami z Lubelszczyzny. Jesteśmy na początku naszej drogi ku różnorodności serowarskiej, ale jest dużo chęci, entuzjazmu i pragnienia uczenia się od najlepszych.
Mam nadzieję, że wkrótce zorganizujemy następne spotkanie z pozostałymi, a to dzisiejsze będzie niezapomniane dla wszystkich uczestników.
Informacja o naszym dzisiejszym spotkaniu, jeszcze nie jest za późno.
Dodatkowe atrakcje: wykład profesora Waldemara Gustawa z Uniwersytetu Przyrodniczego, degustacja win udostępnionych przez Pana Jana Budzyńskiego z Monte di Vino , pokaz warzenia koziego sera gouda przez Pana Sebastiana Podleśnego.
Zapraszamy, zaczynamy dzisiaj o 14:00.
W sobotę 26 lipca o godz. 14:00 zapraszamy do Zielonego Talerzyka przy ulicy Królewskiej 3 na degustację serów warzonych przez serowarów z Lubelszczyzny oraz opowieści o metodach ich wytwarzania.
Pan Sebastian Podleśny zaprezentuje swój ser twarogowy wytwarzany według tradycyjnej receptury naszych babć z mleka koziego. Opowie o właściwościach tego mleka oraz o procesie uzyskiwania sera metodami naturalnymi bez użycia podpuszczki. Na słoneczny Cypr będziemy mogli przenieść się smakując jego ser w typie halumi także z mleka koziego.
Pan Jerzy Moń uwielbia eksperymenty z różnymi dodatkami do sera. W sobotę skosztujemy serów świeżych, kilkudniowych z mleka krowiego z następującymi dodatkami: pomidory i bazylia, czubryca, czarnuszka i lubczyk.
Pan Ireneusz Mazurek przedstawi sery także z mleka krowiego świeże o orzeźwiającym aromacie i smaku. Ser z dodatkiem czosnku niedźwiedziego; ser neutralny, który można przekształcić według własnego upodobania na ser słony, albo słodki w typie indyjskiego sera panir oraz ser z pusztą węgierską. Tylko nam wyjaśni jakie są składniki tej przyprawy.
Degustacja wzbogacona o miód z pasieki gospodarstwa agroturystycznego Cichosza Pani Joanny Firgolskiej, konfiturę z czarnej porzeczki domowego wytwórstwa oraz pyszny chleb wypiekany w Zielonym Talerzyku oraz inne pyszności.
Istnieje możliwość zaopatrzenia się w ser w czasie spotkania.
Zapraszamy członków Slow Food Convivium Lubelskie, sympatyków tego ruchu oraz osoby zainteresowane serowarstwem.
Wkład 30 zł od każdego uczestnika pokrywa koszty konsumpcji i innych atrakcji do uregulowania na miejscu przed spotkaniem.
Prosimy o potwierdzenie przybycia dzwoniąc na numer 797092970. Liczba miejsc ograniczona.
niedziela, 1 czerwca 2014
Miodowe spotkanie lubelskiego Convivium Slow Food 7 czerwca 2014
Zapraszam na spotkanie lubelskiego Convivium Slow Food. Jest to spotkanie dla wszystkich osób zainteresowanych tematyką zdrowej, ekologicznej, lokalnej, regionalnej żywności, dla tych, dla których żywność jest bardzo ważnym elementem życia, dla których prawo do smaku jest niezaprzeczalne.
Więcej informacji na naszym fanpage na Facebooku.
https://www.facebook.com/events/780536685313398/
Subskrybuj:
Posty (Atom)




